Spotkanie w hotelu
Po kilkudziesięciu latach spotkaliśmy się prawie w stu procentach lecz nieco starsi. Zjazd absolwentów naszej szkoły , a później w odstępach tygodniowych spotkania klasowe. Wszystkie te uroczyste bardzo spotkania odbywały się w Hotel we Wrocławiu w udekorowanych odpowiednio salach konferencyjnych i restauracjach. Moja klasa miała spotkanie po trzech tygodniach od zjazdu absolwentów szkoły. Niesamowite odczucia i uczucia obudziły się we mnie, myślę, że nie tylko we mnie. W holu Hotel we Wrocławiu przed uroczystością, bacznie przyglądał mi się starszy szpakowaty, przystojny mężczyzna. Zdawałam sobie sprawę, ze to musi być mój kolega z klasy, ale kto, nie wiedziałam. Mężczyzna podszedł i się przedstawił. Jak usłyszałam jego głos , wiedziałam, że to moja pierwsza szkolna miłość. Miałam wrażenie, że cały Hotel we Wrocławiu zawirował, a ja gdzieś tam się w niebiosy unoszę. Cały wieczór i nocną zabawę przegadaliśmy i przetańczyliśmy. Nikt nas nie obchodził. Odnaleźliśmy się po tylu latach. Każde z nas po przejściach, z bagażem doświadczeń, które to bagaże rozpakowywać przed sobą zaczęliśmy. Dzieci i wnuki też był to temat do opowiadania. Ja wpatrzona byłam w jego duże niebieskie oczy, momentami nie słyszałam nic co do mnie on mówił.
